RUNMAGEDDON REKRUT 19.07.2015 Warszawa

Chcesz doświadczyć nieznanego? Chcesz przekroczyć granice własnych możliwości? Pokonać lęk? Uwolnić w sobie pierwotne instynkty? Chcesz adrenaliny? Upodlić się, przeczołgać, otworzyć? RUNMAGEDDON temu sprzyja. 



Po pierwsze WYZWANIE - możesz biec żeby przetrwać, zmierzać się z czasem, łamać bariery, testować swoją wytrzymałość.





Po drugie INSTYNKTY - możesz bezkarnie cieszyć się z brodzenia w błocie, wodzie, oszukiwać strach przed zimnem, ogniem, wysokością, możesz pokonywać przeszkody z pełną asekuracją, możesz nawet tłuc karne burpees ale możesz też dać się ponieść, zatracić, zapomnieć.









Po trzecie - najpierw GŁOWA potem SIŁA - bieg ekstremalny uczy nas pokory, wystawiani na próbę częściej zmierzamy się z ułożonym w głowie schematem oczekiwań, przeczuć i obiekcji. 3 sekundy na podjęcie decyzji, żeby skoczyć, żeby pokonać lęk, żeby nabrać powietrza po nurkowaniu w lodowatej wodzie. 



Po czwarte ODRODZENIE - kończysz bieg i masz przekonanie o własnych pokładach doskonałości. Pokonałeś ściany, przekroczyłeś granice, przetrwałeś próbę sił. Jesteś przez chwilę nadludzki. Przypominasz sobie o tym, gdy w realnym życiu zmierzasz się z problemami. Nie ma takich ścian, których nie można przeskoczyć - bo jeśli nie pokonasz ich sam to poszukasz kogoś do pomocy.



Po piąte EMOCJE - od tych najszczerszych, porównywalnych z dziecięcą radością z pozostawania brudnym, mokrym i zmęczonym, po realny strach, często paraliżujący.

Po szóste WOLNOŚĆ - biegniesz ku przygodzie, nic Cię nie ogranicza - prócz samego siebie, pławisz się w chwili i trwasz w zawieszeniu. WOLNOŚĆ i RADOŚĆ namacalna.


Trzeci,  najlepszy start w Runmageddon - w barwach Boot Camp Polska - 27 kobieta na 843 startujące. Najlepsza edycja wśród tych, w których dane mi było uczestniczyć. Najwięcej emocji, najmniej widocznych uszkodzeń ciała, najbardziej  jasny umysł, największe doznania, najlepszy czas i najwięcej zabawy :). 



Kocham ten bieg czystą miłością. Dziękuję Lenka za to, że byłaś tam ze mną. Dziękuję za zdjęcia, za to że przebiegłaś za mną prawie 5 km. Prywatny fotograf to zawsze niezwykły zaszczyt!


Share on Google Plus

2 komentarze:

  1. W Bydgoszczy była kiedyś terenowa Masakra, ale ten runmagedon wygląda znacznie ciekawiej :O

    OdpowiedzUsuń