Marzenia biegowe - nie tylko na 2015 r.

Marzenia to nic innego jak myśl, która swoje źródło odnajduje w czymś pozornie nieosiągalnym. A rzeczywistość jest w dużej mierze taka prosta i dostępna - wystarczy tylko skupić się na odtwarzaniu w głowie projekcji - tych myśli - tych pozornie niedostępnych marzeń.


Teorie wizualizacji są proste - wiem, że skuteczne - ale schematy myślowe odbierają nam zdolność wiary i dążeń do spraw, które w danym momencie wydają się być poza naszymi możliwościami.

Wiem to doskonale, że marzenia można realizować - i jeśli wystarczająco mocno skupimy na nich swoją uwagę, to bardzo szybko zaczną otwierać się przed nami niedostępne ścieżki - otwórz oczy - zobacz czy nie otaczają Cię ludzie, rzeczy, okazje - które mogą zasiać nadzieję i popchną nas do wykonania pierwszego kroku w kierunku samorealizacji, ku marzeniom, ku pasji, ku spełnieniu.

Rok temu nie sądziłam, że wytrwam 12 miesięcy w systematycznym bieganiu! Nie zakładałam, że dotrwam do półmaratonu, a swój sezon zakończę ekstremalnym wyzwaniem biegowym, które utwierdziło mnie w przekonaniu, że MOGĘ WIĘCEJ! Mogę TO ZROBIĆ! NIC MNIE NIE OGRANICZA! TY TEŻ MOŻESZ! 

Nie - nie jestem dzieckiem w czepku urodzonym, nigdy niczego nie dostałam za darmo, wszystko cokolwiek zostało mi dane to efekt MIŁOŚCI i PRZYJAŹNI ludzi, na których przez całe życie mogłam polegać. Nie - moje drogi nie biegły tak jak powinny - wcześnie zostałam Mamą, straciłam kawał młodości - po to, żeby zyskać coś znacznie cenniejszego - MIŁOŚĆ i RADOŚĆ, po to, żeby przejść tysiąc ścieżek - żeby ostatecznie zakotwiczyć w jakimś kawałku świata. Mam troje dzieci - moje dzieci to WIĘCEJ NIŻ MATERIALNY BYT - więcej niż luksus posiadania, TO MOJA MIŁOŚĆ BEZWZGLĘDNA, to poczucie, że nawet jeśli - ostatecznie teraz borykam się z problemami buntów 3, 5 i 15 latka - to jestem bogatsza niż 50% ludzi, którzy tego nie doświadczają! 

Nowy Rok - Nowe rozliczenia. Nowe postanowienia, nowe cele, nowe wyzwania! Dziękuję za ten stary, który nauczył mnie żyć pełnią - mimo niesprzyjających okoliczności. Dziękuję za Wszystkich, którzy stanęli na mojej drodze i podali mi rękę. Jestem szczęściarą, że Was mam! 

Marzę i marzyć będę, każdego ranka patrząc w lustro stworzę wizję NOWEGO, LEPSZEGO ŚWIATA, zbuduję swoje schody do zdobycia tego, czego chcę! Będę żyć na 100%, będę czerpać wszystko co ulotne i nietrwałe. To taki manifest wolności - jak bieganie. Bo bieganie pozwoliło mi przetrwać i dało siłę. 

Czeka mnie trudny rok - bardzo - w sferach osobistych i zawodowych. Muszę skoncentrować teraz wszystkie siły aby zakończyć toksyczność pewnych relacji. Muszę zrobić wszystko aby zaangażować się w jeszcze więcej projektów - wizualizuję to - jestem ambitna, z pasją, z wizją i kocham pisać - jeśli ktokolwiek WIE, ktokolwiek CHCE ze mną współpracować to piszcie - jestem otwarta na ludzi i szukam dodatkowej albo głównej pracy - marzę o tym, żeby udało się połączyć sport i kreatywność - tak, żeby zaangażować się w to - w 100%. Chcę godzić pracę z blogiem -bo chcę to robić - to daje mi SIŁĘ, MOC, RADOŚĆ. Bieganie nauczyło mnie żyć na nowo - chcę spełniać się w tym, realizować, będę wysyłać tysiąc myśli w kosmos, żeby to się udało.

I będę marzyć - marzyć o PIERWSZYM MARATONIE, o tych emocjach, o bezsennej nocy, o wyjazdach biegowych - o wakacjach, których nie miałam przez cały ostatni rok. O tym, że mimo trudności uda mi się zorganizować taką odskocznię, taki plan, takie środki. Będę śnić o maratonach na świecie - o tym, że mogę w nich uczestniczyć i o tym pisać, o książce, o życiu na bezdechu - o Barcelonie, Maroko, Nowej Zelandii, o Kaliforni, o Rzymie, o Camino de Santiago, które bym przebiegła z plecakiem. 


Bo nawet jak ostatecznie zostanę sama to przecież mogę kupić podwójny wózek i biegać z dziećmi? A może zawsze znajdzie się ktoś, kto popcha ten drugi?

Nigdy nie przestawaj poruszać się na przód! źródło
Nie jestem sama. SIŁA. Ty też ją masz! Uda Ci się wszystko osiągnąć, wszystko spełnić, wszystko zdobyć! Uwierz w to!
Share on Google Plus

5 komentarzy:

  1. Właśnie mnie tknęlo że Twoje marzenia o podróżach biegowych są realne, już dzisiaj dostajesz za bycie sobą kosztowne prezenty a internet, Twoje medium, jest całkowicie nieprzewidywalny, wszystko zależy od Twojej kreatywności i uporu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne plany, i nie taka łatwa droga z tego co czytam. Oby wszystko poukładało się tak jak sobie wymarzysz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm
    Twój blog zawsze czytam z dogłębnym zrozumieniem.
    wszystko jest przed Toba, poszukaj tej książki o której Ci pisałam... "Motivation manifesto". to takie odarcie życia ze złudzeń i wielka siła naprzód.

    Spełniaj marzenia, niech Ci się uda. Zycze Ci przede wszystkim dużej dawki działania, własnie siły do działania.

    Pozdrowienia, Aśka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie przebiegnę maratonu, ale może dam sobie radę z 5km :)
    Pozdrawiam :)
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń