Jesień z COLOR FUN

Kiedy przychodzi jesień, natura serwuje nam krajobraz niezwykły. Różnorodność mieniących się barw i gry światła. Bieganie jesienią staje się doznaniem czysto zmysłowym - zwłaszcza jak otula nas słońce, które nieśmiało przebija się między drzewami, tworząc cudowne widowisko, a jeszcze te liście pod nogami - bajka!



Uwielbiam jesień a jeszcze bardziej kocham kolory - zestawienie najbardziej kolorowej pory roku z najbardziej kolorowym treningiem to całkowity strzał w dziesiątkę. 


 
COLOR FUN na 5 km (link do FB) to pierwszy z 3 treningów przed docelowym kolorowym biegiem, który odbędzie się 17 maja 2015r. Dodatkową atrakcją imprezy jest formuła lotnicza - bowiem bieg odbędzie się w niecodziennych okolicznościach - zapowiada się 5 km drogi kołowania na lotnisku Bemowo.

 
Po frekwencji na dzisiejszym treningu, który odbył się na Polu Mokotowskim, naszła mnie jedna myśl - czy my jeszcze potrafimy się bawić? Czy mamy w sobie spontaniczność, dystans do siebie, czy nie boimy się pobrudzić, być przez chwilę śmiesznymi, zwariowanymi, cofnąć się do poziomu dziecka?
Czy zawsze trzeba na poważnie? z medalem, atestem, pomiarem czasu, z uściskiem dłoni Prezesa? 

Biegi z kolorowymi proszkami odbywają się na całym świecie.
Z ciekawością oglądałam kiedyś zdjęcia z podobnych imprez i z zazdrością patrzyłam na radość uczestników, fantastyczne - myślałam - chcę koniecznie w tym uczestniczyć! Zabawne jest to, że w wielu krajach biegi odbywają się tylko i wyłącznie dla zabawy - nie ma atestu, pomiaru czasu, medali, dyplomów - jest tylko to, co moim zdaniem najistotniejsze - "czysta" zabawa! Wspomnienia, które zapadają w pamięci - ostatecznie to bieg niecodzienny i nietuzinkowy. 





W Warszawie pomiar czasu musiał być - inaczej nie można by było z taką imprezą ruszyć - a przecież w takiej zabawie nie jest ważny czas, tu chodzi o to, żeby poczuć RADOŚĆ!

Oczywiście każdy może mieć pewne wątpliwości - czy wdychanie chmury korowego pyłu jest bezpieczne dla naszego zdrowia - to było moje pierwsze pytanie do organizatora - odpowiadam więc - proszki są jak najbardziej atestowane i bezpieczne zarówno dla dzieci, jak i dla naszych płuc - a więc również dla środowiska. Jestem reaktywna i moja skóra bardzo alergicznie reaguje na chemiczne specyfiki - nie dostałam żadnego uczulenia, proszek łatwo się zmywa i spiera z ubrań. 




Dzisiaj na treningu mój aparat zarejestrował ponad 400 zdjęć - nadal wybieram :) (przy czym sam został solidnie obsypany chmurą kolorowego pyłu) - na 400 fotografiach widzę wyłącznie UŚMIECHNIĘTYCH, RADOSNYCH, SZALONYCH biegaczy, którzy potrafią się BAWIĆ, mimo iż każdy z nas jest kompletnie inny, dzieli nas wiek, status, plany i cele biegowe - ale wszyscy którzy przyszli - bawili się WYŚMIENICIE! Organizatorzy treningu zadbali o nastrój, napoje i niezapomniane doznania estetyczne :) 
A  po biegu kilku szczęśliwców skonsumowało lunch w moim ulubionym miejscu (przyjazne biegaczom) - jakim jest Pub Lolek (cały cykl moich treningów do Półmaratonu Praskiego odbywał się w zasadzie na Polu Mokotowskim - sok pomidorowy w Lolku to już standard a przesympatyczni Ochroniarze trzymali w koszach moje izotoniki przy długich wybieganiach :) - uwielbiam Was :). 



Następny trening odbędzie się 25.10.14 w Parku Skaryszewskim - nie możecie tego przegapić!

To dzisiaj zachęcam Cię do odrobiny refleksji nad tym, czy potrafisz jeszcze się bawić, biegać boso po mokrej trawie, podrzucać liście do góry, tańczyć na ulicy, zachłysnąć się czymś do utraty tchu? Czy potrafisz czuć się zakochanym, śpiewać na głos, być śmiesznym, być innym, być kompletnie niepoważnym? Czy umiesz cieszyć się kolorowym drzewem, słońcem które przebija się między gałęziami, czy dostrzegasz prócz siebie innych, czy uśmiechasz się do ludzi, czy potrafisz się czasem "wychylić", złamać konwenanse, podjąć ryzyko...?
Share on Google Plus

6 komentarzy:

  1. Zazdroszczę. :) I żałuję, że nie mogłam się pojawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuza, 25.10 nadrobisz :-) Mam nadzieję, że będziesz !

      Usuń
  2. Skaczę z Wami wymazana kolorowym proszkiem. Moja refleksja: czego chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądasz świetnie i od razu widać jaką energetyczną osobą jesteś :) też uwielbiam jesień i aktywność na świeżym powietrzu szczególnie teraz jak pogoda jest naprawdę jeszcze piękna i słoneczna :) super wpis, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz jak to jest są biegacze i biegacze ;-) Biegacze amatorzy, którzy nie pędzą za życiówkami, a pędzą pokonywać swoje bariery, realizować nowe cele z bananem na gębie, a są i biegacze amatorzy, którzy ze zdziwieniem, ba nawet odrazą patrzą na tych, którzy ostatni dobiegają na metę i jeszcze się cieszą jak głupki ;-P Jak się nie ma do siebie dystansu w życiu i nie umie znaleźć małych radości, to i w bieganiu będzie się takim sztywniakiem ;-P

    OdpowiedzUsuń