WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

DZISIAJ TO DOPIERO POCZĄTEK - BO PRAWDZIWA ZABAWA BĘDZIE JUTRO :)...
Pewnie wiele osób myśli, że mi matce dzieci nie wypada biegać z uszami po parku - mało tego - z uszami i ogonkiem! A ja trochę na przekór - póki w duszy czuję się młoda, wesoła i taka sytuacja mi odpowiada to będę nieco drwić z samej siebie i oddawać się urokom bycia wiecznym wewnętrznym dzieckiem.





A może fakt, że mam małe dzieci daje mi prawo do odrobiny szaleństwa i beztroskiej zabawy ? Jakkolwiek to bieganie jest doskonałą okazją do zwariowanych momentów - dlatego bawmy się! Bawmy póki nadal możemy ;P



KOCHANI SKŁADAM WAM SERDECZNIE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE! DUŻO CZASU, MIŁOŚCI DO SIEBIE I DLA BLISKICH, WYCISZENIA I ODROBINY NOSTALGII I REFLEKSJI !

I nie wymyślajmy zbyt wiele potrw i porządków, żeby zostało trochę czasu na kontakt z ludźmi, których kochamy i bieganie tudzież inne aktywności co by oderwać się od zastawionych stołów :).

(Powiedziałam to w momencie, kiedy zdecydowałam robić pasztet, bułki, babkę i serniczki - nie mówiąc o tradycyjnej sałatce, serniczkach z galaretką i innych smakołykach, które są na mojej liście... :P)



Share on Google Plus

2 komentarze: