OSOBOWOŚĆ BIEGACZA - Wkręcona w Bieganie

MAM ZASZCZYT PRZEDSTAWIĆ WAM KOLEJNĄ NIEZWYKŁĄ OSOBOWOŚĆ - dla równowagi kobietę, kobietę Wkręconą w bieganie! :)




Monika napisała piękny i obszerny tekst o swoich sukcesach, motywacjach i ciężkiej pracy w dążeniu do celu - dlatego pozwolę go sobie zacytować w całości:

"Mam na imię Monika. Jestem „Wkręcona w bieganie” i wygląda na to, że jeśli chodzi o wiek to mamy podobnie, czyli… Jeszcze przez kilka miesięcy mam 32 latka:D
Ogólnie to wszystko zaczęło się od mojego męża. To on jako pierwszy zakochał się w bieganiu, a mi się tylko udzieliło. Będąc w piątym miesiącu ciąży na półmaratonie w Warszawie stwierdziłam, że chcę wrócić tu za rok i zaliczyć debiut wspólnie z mężem i naszą malutką córeczką. To był bodziec, który wszystko rozpoczął. Dodatkową motywacją była chęć zgubienia nadprogramowych kilogramów po ciąży i odzyskanie figury. Na początek marszo-biegi, ale okazało się, że moja forma jest tak beznadziejna, że najpierw musiałam się wzmocnić fitnessem. Astma, z która borykam się od dzieciństwa również nie pomagała.Przygoda z fitnessem trwała około dwóch solidnie przepracowanych tygodni i jak tylko poczułam, że jest lepiej na nowo rozpoczęłam próby z bieganiem. Szczerze- to była to udręka! Brak formy, wielki zad i dodatkowe kilogramy nie pomagały wcale a wcale. Ile to razy miałam wrażenie, mówiąc kolokwialnie, że pod koniec treningu „puszczę pawia” lub się uduszę… Czułam, że nie cierpię tego robić, ale się zaparłam i jak czołg walczyłam o każdy kilometr. Po półtora miesiącu okazało się, że przebiegam 6km a potem udało się i 8. Nagle zaczęło mi to sprawiać przyjemność. Nosz niespodzianka! :D 
Pierwsza dziesiątka z mężem a potem decyzja: piszemy do trenera i robimy to z głową. Tak więc od listopada trenuję pod okiem trenera Pawła Grzonki. Dla mnie to idealne rozwiązanie, bo to motywuje do treningu nawet jak się nie chce, a do tego są to treningi przemyślane i na pewno w takiej sytuacji trudniej o przetrenowanie i głupie kontuzje wynikające z przeciążeń. Biegam około 4 razy w tygodniu o robię łącznie ok. 40km (przynajmniej jak dotąd)
Dodatkową motywacją jest dla mnie wsparcie męża i przyjaciół. To naprawdę fajne wiedzieć, że tyle osób Ci kibicuje i wspiera w każdy możliwy sposób. To mąż wierzy we mnie jak nikt inny i podnosi mi poprzeczkę twierdząc, że nie znam swoich możliwości. Jak dotąd miał rację!
Półmaraton w Warszawie zaliczony, co więcej dwie godziny złamane a to wszystko zrobione jak sobie wymarzyłam- z wózkiem :D Na jesień planujemy maraton a za chwilkę mam w planach kilka innych zawodów.
Demotywuje mnie mówienie, że bieganie jest „super fajne, zawsze idealne, i robienie z niego słodko-cukierkowej ideologii”. Dlatego założyłam stronkę, bo chciałam sobie czasem ponarzekać bo mi nie zawsze jest lekko i nie zawsze się chce. Po prostu jestem człowiekiem nie maszyną i jak każdy mam swoje granice, lepsze i gorsze dni. :P 
Wspólnie z mężem prowadzimy nieoficjalny „Kostrzyński Klub Biegacza” w naszym mieście i razem organizujemy co niedzielę 10 kilometrowe crossy w naszym lesie. Stworzyła się dzięki temu grupka pozytywnych wariatów, którzy czy to słońce czy to deszcz idą razem sobie w niedzielę pobiegać. I to jest fajne! Bo bieganie jednoczy ludzi! :D
Od kiedy biegam jestem lepiej zorganizowana, mimo iż mam mniej czasu. Pomaga mi ono upuścić z pary, która jest spowodowana stresem i przemęczeniem w pracy. Dodatkowo, zdecydowanie lepiej się odżywiam i mimo iż jem więcej to wyglądam lepiej i schudłam do wagi sprzed ciąży. Jem dużo nabiału, kuraków i ryby, a już po prostu zapycham się warzywami we wszelakiej postaci.
Najważniejsze w bieganiu to nie zapominać o reszcie ciała, bo bieganie to nie tylko nogi. Niezmiernie ważny jest korpus, stąd ćwiczę planka (deskę), brzuszki, ćwiczenia wzmacniające kręgosłup i na dokładkę pasjami robię przysiady. Może i nie mam figury modelki, ale jak na babkę w moim wieku i mamę dwójki dzieci nie jest źle, zwłaszcza, że nie skończyłam i nadal walczę i figurę na lato :D

Początkującym radzę biegać z głową i słuchać swojego ciała. Trener to również świetna opcja. Pilnuje i dobiera trening do Twoich możliwości. Czas to w przypadku początkującego biegacza sprawa drugorzędna, wyniki przyjdą później! I nie zapominać o rozgrzewce i rozciąganiu! To podstawa! Pamiętajcie, że jesteście zawsze lepsi od tych wszystkich, którym nie chce się ruszyć tyłków z kanap i sprzed telewizora. :D"


Podziwiam Monikę i żywię nadzieję, że laski po 30 mają MOC!  :)

 Aby śledzić sukcesy Moniki wystarczy odwiedzić Jej stronę na FB: Wkręcona w Bieganie

Serdecznie zapraszam do zabawy ! Jeśli biegasz i chcesz opowiedzieć mi coś o sobie a tym samym zgadzasz się na publikację w cyklu "Osobowość biegacza" - odpowiedz na poniższe pytania i wyślij je wraz ze swoim zdjęciem na wskazany adres! Jeśli chcesz to zostaw linki do Twoich stron internetowych! Raz w miesiącu razem z przedstawicielem firmy RUNSPIRATION nagrodzimy jedną kobietę i jednego mężczyznę - do zgarnięcia - własna, personalizowana koszulka sportowa!



Share on Google Plus

0 komentarze: