OSOBOWOŚĆ BIEGACZA - ANKA ( La vida es mentolada)

Z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ PRZEDSTAWIAM WAM ANKĘ (ANABEL) - prowadzi bloga La vida es mentolada i całkiem niedawno przekonała się do biegania. Bieganie to dodatkowa z wielu aktywności - dopiero kiełkuje ale już teraz przynosi wiele dobrego.


"Mam na imię Anka, choć moi Czytelnicy znają mnie jako Anabel. Mam 33 lata. Nigdy nie lubiłam biegania a ludzie biegający wydawali mi się zarozumiali i mocno skupieni na bieganiu, poza którym zdawali się nie dostrzegać innych ludzi i dyscyplin. Biegam od niedawna, w zasadzie zaczęłam w 2013 roku i jeszcze nawet bieganiem tego nie nazywam, tylko człapaniem raczej ;) Jestem osobą ambitną i postanowiłam poznać „przeciwnika”, poczuć co znaczy euforia biegacza i czym ci wszyscy ludzie się tak bardzo jarają. Od jakiegoś czasu należę do Drużyny Bartka i biegam w barwach Naszmaraton – Biegnę, żeby Bartek mógł biegać. To wspaniała akcja zbierania pieniędzy na protezy dla małego Bartusia, który urodził się bez lewej stópki a Jego Rodzice Damian i Karolina biegając jednoczą ludzkie głowy i serca. Więcej o akcji można przeczytać na stronie http://www.naszmaraton.pl/ oraz na Facebook’u: https://www.facebook.com/Naszmaraton?fref=ts.

Osiągnięć biegowych u mnie jeszcze brak, może oprócz tego, że w miarę przebytych kilometrów zadyszka i kolka przychodzą coraz później ;) Dla mnie osobiście natomiast osiągnięciem był udział w charytatywnym marszobiegu na 4,6 km jaki został zorganizowany pod szyldem ORLEN Warsaw Marathon w kwietniu 2014. Był to mój pierwszy oficjalny start, co prawda bez pomiaru czasu (może i lepiej), ale za to z ogromnym pakietem pozytywnych emocji oraz postanowieniem brania udziału w kolejnych tego typu imprezach.



Bieganie to dziedzina, o której nadal wiem bardzo mało i stopniowo poznaję jego tajniki, także na chwilę obecną jest to głównie sprawdzenie siebie, swoich możliwości i wniknięcie wgłąb mojej głowy, która podczas biegania odgrywa najważniejszą rolę. To z nią konkuruję na każdym starcie i z nią wygrywam na każdej mecie. Moją motywacją są przede wszystkim ludzie, którzy codziennie inspirują mnie do działania i przekraczania swoich możliwości. Nieustającą inspiracją pozostają dla mnie osoby tak jak ja prowadzące swoje blogi i strony na Facebook’u. Obserwuję je, podglądam sukcesy i uczę się tak jak Oni dzielnie znosić porażki czy kontuzje. Jestem dumna, że kilka z tych osób znam osobiście. Motywują mnie także moje postępy. Rywalizuję z samą sobą, aby codziennie stawać się lepszą wersją samej siebie. Może brzmi to trochę sztampowo, ale tak właśnie jest. W myśl zasady „bądź lepszy od osoby, którą byłeś wczoraj” staram się przy każdym biegu pokonywać swoje granice i wychodzić ze strefy komfortu a jak wiadomo poza strefą komfortu zaczyna się prawdziwe życie. 

Co mnie demotywuje? Hmm, trudne pytanie! Kiedyś pewnie znałabym odpowiedź od razu, dziś nie potrafię wymienić ani jednej rzeczy. Od jakiegoś czasu patrzę na życie jedynie pozytywnie i wyciągam z każdej sytuacji tylko dobre rzeczy. Coś, co może kiedyś demotywowałoby mnie do ruszenia przysłowiowego tyłka z kanapy dziś tylko sprawia, że jeszcze bardziej chce mi się iść i walczyć. Nie ma rzeczy niemożliwych a ograniczenia istnieją tylko w naszych głowach. Ja staram się je omijać, bo wierzę, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście.

Bieganie jest dla mnie uzupełnieniem tygodnia i planu aktywności. Obok treningu siłowego i roweru, które kocham ponad życie jest trzecią, kiełkującą dopiero pasją, którą staram się rozwijać. Bieganie według mnie kształtuje charakter. Pozwala poszerzyć horyzonty myślenia. Uspokaja i wycisza i jednocześnie sprawia, że możemy być z siebie bardzo dumni. Bieganie tak jak rower daje wolność. To ja decyduję jak szybko i którędy biegnę i przede wszystkim, czy w ogóle. 

Aktywność fizyczna towarzyszy mi „na nowo” od jakiegoś czasu. Mam za sobą walkę z 30-toma kilogramami, które zgubiłam gdzieś po drodze zmieniając się systematycznie na lepszy model. Jako że kuchnia i racjonalne, zdrowe odżywianie to w kwestii gubienia kilogramów podstawa, zmianom uległy również moje posiłki. W momencie, w którym postanowiłam podjąć walkę o nową siebie, moja kuchnia stała się lekka, smaczna i zielona. Stopniowo odkrywałam nowe smaki i produkty, zgłębiałam tajniki dietetyki i nauczyłam się jeść mądrze. Przede wszystkim czytam ze zrozumieniem etykiety, nie jadam rzeczy przetworzonych, białe zamieniłam na brązowe. Doceniam powiedzenie „jesteś tym, co jesz” i staram się jeść, aby żyć zamiast żyć, aby jeść.

Moją historię można znaleźć na blogu http://lavidaesmentolada.blogspot.com/ oraz Facebook’u: https://www.facebook.com/lavidaesmentolada."

Ani życzę wiele sukcesów i osiągania pełnej satysfakcji z biegania!

Serdecznie zapraszam do zabawy ! Jeśli biegasz i chcesz opowiedzieć mi coś o sobie a tym samym zgadzasz się na publikację w cyklu "Osobowość biegacza" - odpowiedz na poniższe pytania i wyślij je wraz ze swoim zdjęciem na wskazany adres! Jeśli chcesz to zostaw linki do Twoich stron internetowych! Raz w miesiącu razem z przedstawicielem firmy RUNSPIRATION nagrodzimy jedną kobietę i jednego mężczyznę - do zgarnięcia - własna, personalizowana koszulka sportowa!



Share on Google Plus

0 komentarze: