BIEGANIE TO KONTAKT Z NATURĄ...

 
BIEGANIE TO MANIFEST WOLNOŚCI

Wczoraj po raz pierwszy wyznaczyłam sobie trasę, która biegła ulicami aby ostatecznie doprowadzić mnie nad nadwiślańskie brzegi. Było ciepło, słońce na twarzy, muzyka i radość. Mam świadomość, że ta chwilowa euforia niebawem przerodzi się w stagnację albo znużenie, że w pierwszej fazie trzeba walczyć ze sobą, przełamywać nie tylko lenistwo ale ból mięśni, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Wolałabym, żeby te momenty nie przyszły - żeby czuć tylko to, co w tej chwili - ogromną wewnętrzną moc i przenikającą do krwi swojego rodzaju wolność. Bo bieganie to po trochu taki manifest wolności.



BIEGANIE POZWALA W SPOSÓB BEZPOŚREDNI ZBLIŻYĆ SIĘ DO NATURY.

Bo niech mi ktoś powie - jak często mamy kontakt z drzewem ?, jak często patrzymy na krajobraz bezpośrednio - inaczej niż na ten migający w szybach samochodów? Jak często chodzimy do lasu, albo spacerujemy nad swoją lokalną "Wisłą" - jest tyle spokojnych, tajemniczych, godnych uwagi zakątków - które bieganie pozwala odkrywać. Bo to jest dla mnie pewne - ktoś, kto decyduje się biegać na długie dystanse wreszcie wyrusza na ścieżki, które wyznacza sam - przestaje mu wystarczać bieganie kilku okrążeń i wybiega poza swój park. Więc i ja wybiegłam wczoraj. Tym samym pokonałam 6,4 km z małymi przerwami na kontemplację. A dzisiaj - dzisiaj wybrałam się na spacer i przytuliłam się do brzozy. Moja Mama mówi, że brzoza ma w sobie wiele mocy. Więc uszczknęłam trochę tego naturalnego energetycznego koktajlu, który przełożył się na te szalone zdjęcia.




PISANIE BLOGA DAJE DUŻO RADOŚCI...

To nie tylko droga do pokazania swoich pasji, zamiłowań, metod, prawd, doświadczeń czy brutalniej - promocji swoich produktów to także promocja siebie, jakiś ślad po nas samych, ślad po naszych myślach...

Koniec świata na Tarchominie :)


Taka sesja to relaks i zabawa w jednym :).

Serdecznie zapraszam do mojego świata - wypełnionego dziećmi, pracą, biżuterią, projektowaniem a od niedawna bieganiem - bieganiem, które weszło już w krew :)

ENJOY!



Share on Google Plus

4 komentarze:

  1. Zabijesz kogos tym bieganiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, że tak przez podskoki czy mam to coś co zabija w oczach :P?

      Usuń
  2. Pozazdrościć takiej energii.......

    OdpowiedzUsuń
  3. trzeba było mnie zobaczyć wczoraj - cały dzień w łóżku z migreną i zmiana wszystkich planów życiowych :)

    OdpowiedzUsuń